środa, 20 maja 2015

Seitan

Chińskie mięso chodzi za mną i kusi od jakiegoś czasu. Seitan bezkonkurencyjny jest we wrocławskim Złym Mięsie, gdzie próbowałam go w kilku wersjach (żeberka najlepsze!). 
Zrobiłam swój. Trochę było babrania, ale się udał. Zamarynowałam go na cztery sposoby i pokażę tu, jeśli wyjdzie smacznie.
Kocham gluten!



Składniki na 500g gotowego seitanu:
1kg białej mąki
500ml wody

Z wymienionych składników wyrób ciasto, uformuj w kulę i zostaw na kilkanaście minut w spokoju. kulę podziel na cztery części, każdą z nich ugniataj pod cienką strużką zimnej wody do czasu aż masa nabierze jednolitego, żółtego koloru, a woda, pod którą ją płuczesz, przestanie barwić się na biało. Gotuj seitan w lekko osolonej wodzie przez 25 minut.

5 komentarzy:

  1. Biedny gluten, haha - tak wiele osób go teraz unika. Ja zaś z przyjemnością spróbowałabym seitanu, którego jeszcze nigdy nie miałam okazji próbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedyś często robiłam seitan, ale zawsze gotowałam go w wodzie z sosem sojowym i przyprawami (liść laurowy, ziele angielskie i inne takie bajery). Moim zdaniem jest trochę smaczniejszy niż gotowany w wodzie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. chętnie bym spróbowała, czekam na przepis!

    OdpowiedzUsuń
  4. ale że jak? to taki placek mączny jest? a dlaczego nazywa się mięso?

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedyś jadłam w Wrocławiu seitan w jednej z wegańskich restauracji i był bardzo dobry więc postanowiłam sama zrobić w domu, ale szczerze mówiąc wyszedł mi jakiś paskudny bezsmakowy glut. W dodatku ręce mnie bolały od płukania w zimnej wodzie, którą zmieniałam chyba z dziesięć razy (a może i więcej, już nie pamiętam) a i tak zawsze była biaława. Seitan to nie dla mnie zabawa :)

    OdpowiedzUsuń

Ponieważ zmęczył mnie spam wysyłany przez pewnego zautomatyzowanego anonima (100-120 komentarzy dziennie!), włączyłam weryfikację obrazkową. Mam nadzieję, że Was to nie zniechęci do komentowania zawartości mojego bloga! :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...