wtorek, 6 stycznia 2015

Pieczone ziemniaczane kuleczki

Pędzę z przepisem na ziemniaczane kuleczki, które, wraz z moim wspaniałym gościem, jedliśmy do burgerów szpinakowych.
Najlepiej (bo najszybciej) jest wtedy, kiedy zrobi się je z ziemniaków, które zostały z poprzedniego obiadu. Ze świeżo ugotowanych też da się, tylko trzeba uzbroić się w czas i cierpliwość (nawet, jeśli użyje się szybkowaru). Gotowe kuleczki są miękkie w środku i mają fajną, przypieczoną skórkę. 



Składniki na 25-30 sztuk:
4 średnie ziemniaki
1 łyżka mleka sojowego
1 łyżeczka oleju
1/2 łyżeczki tymianku
1/2 łyżeczki majeranku
1/4 łyżeczki gałki muszkatołowej
sól i pieprz

Obrane ziemniaki ugotuj w lekko osolonej wodzie.Kiedy będą miękkie, odcedź je i utłucz na puree wraz z mlekiem sojowym, olejem, tymiankiem, majerankiem i gałką. Dopraw wszystko do smaku solą i pieprzem i dokładnie wymieszaj. Z gotowej masy uformuj małe (wielkości niedużego orzecha włoskiego) kuleczki, ułóż je na blaszce do pieczenia i piecz w piekarniku nagrzanym do 180 stopni z włączonym termoobiegiem (lub do 200 stopni bez termoobiegu) i piecz przez 15-20 minut aż kuleczki będą rumiane.

2 komentarze:

  1. Wyglądają przepysznie i w ogóle bardzo ciekawie skomponowany talerz :) Aż wszystko chce się zjeść :)

    OdpowiedzUsuń

Ponieważ zmęczył mnie spam wysyłany przez pewnego zautomatyzowanego anonima (100-120 komentarzy dziennie!), włączyłam weryfikację obrazkową. Mam nadzieję, że Was to nie zniechęci do komentowania zawartości mojego bloga! :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...