środa, 8 maja 2013

Tort

Uczę się włoskiego od kilku dni, bo to język muzyczny, bo potrzebny mi on na co dzień, piękny jest jak wschód słońca nad Adriatykiem i seksowny na maksa. Po kilku dniach umiem już składać całkiem długie i sensowne zdania, bo mój elektroniczny nauczyciel jest optymistą i we mnie wierzy, wymaga tłumaczenia zdań niemożliwych, które staram się umożliwiać metodą "zielonego sLonia". 
Wczoraj jeszcze nie umiałam, a dzisiaj już umiem powiedzieć, że per il compleanno di mia mamma preparo una buona torta, anche perche ho voglia di mangiare una torta, anch'io. 
Moje wypowiedzi bywają zabawne, bo równolegle uczę się hiszpańskiego. Te dwa cudowne języki bardzo mi się mieszają, więc ostatecznie gadam po włosko-hiszpańsko-angielsko-polsku. Jest wiele radości.
Tort rzeczywiście jest dobry i rzeczywiście upiekłam go na mamine urodziny. W dodatku jest to mój pierwszy w życiu tort. Dumnam i bladam.

Składniki ciasta (na tortownicę o średnicy 26cm):
2/3 szklanki oleju
2/3 szklanki cukru trzcinowego
1 1/2 szklanki mleka sojowego
1 szklanka świeżo wyciśniętego soku pomarańczowego
2 łyżeczki cukru waniliowego lub ekstraktu waniliowego
2 2/3 szklanki mąki pełnoziarnistej
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczka sody
1/2 łyżeczki soli
1 łyżka świeżo startej skórki pomarańczowej

Składniki kremu:
2 puszki mleka kokosowego
2 łyżki jasnego cukru trzcinowego
sok z 1 limonki

sok z 1 cytryny
2 fixy do śmietany


Olej, cukier trzcinowy, mleko sojowe, sok pomarańczowy i cukier waniliowy lub ekstrakt waniliowy umieść w misce i zmiksuj robotem ręcznym. Dodaj przesianą mąkę pełnoziarnistą, proszek do pieczenia, sodę, sól i skórkę pomarańczową, ponownie zmiksuj i wylej do blaszki wyłożonej papierem do pieczenia. Piecz w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez około 50 minut (pod koniec pieczenia sprawdź patyczkiem stan skupienia ciasta). Upieczone ciasto wyjmij z blaszki i umieść na kratce (tak, żeby nie miało styczności z blatem kuchennym - w przeciwnym wypadku się zaparzy) i poczekaj aż dobrze wystygnie. Wtedy odwróć je do góry nogami i umieść na ładnym talerzu. Ostrożnie rozetnij ciasto na dwie warstwy.
W misce umieść gęstą część mleka kokosowego i cukier. Ubijaj mikserem aż powstanie gładka masa, wtedy dodaj sok z limonki i cytryny oraz fix do śmietany. Po około 2-3 minutach ubijania przełóż tort częścią (ok. 1/3) kremu, a pozostałą wypaciaj wierzch i boki ciasta. 

2 komentarze:

  1. Powodzenia z nauką języków :)
    A tort wygląda cudownie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tort wygląda cudownie i smakuje rewelacyjnie, ciasto nie jest suche a wilgotne tak jak lubię, krem ma fajną limonkową nutę, z przyjaciółkąd ekorowałyśmy malinami, figami i borówkami. Ale przyznam, że wychodzi dość drogie.

    OdpowiedzUsuń

Ponieważ zmęczył mnie spam wysyłany przez pewnego zautomatyzowanego anonima (100-120 komentarzy dziennie!), włączyłam weryfikację obrazkową. Mam nadzieję, że Was to nie zniechęci do komentowania zawartości mojego bloga! :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...