czwartek, 2 maja 2013

Głodówka z VM - Dzień 2

Nowy dzień i nowa energia, choć poranna joga nie do końca mi wyszła. Musiałam skończyć ćwiczenia zbyt wcześnie, bo katar nie pozwalał mi swobodnie oddychać, a jeśli nie mogłam oddychać, to i asan utrzymać się nie udało. 
W planie mam dziś spacer na targ po zielska, kilka godzin akordeonowania, czytanie mądrych książek i drugie podejście do jogi. 
Tymczasem mój jadłospis głodówkowy rozpoczął się od michy owoców. Pozostałe posiłki będą się tu pojawiać w miarę ich spożywania.

Jadłospis układam według książki "Głodówka zasadotwórcza" Simone Wacker. Przed przystąpieniem do głodówki warto tę książkę przeczytać, skonsultować się z lekarzem i swoim zdrowym rozsądkiem. Nie jestem ani lekarzem, ani dietetykiem, zatem to, co tu piszę, ma charakter informacyjny i nie biorę odpowiedzialności za ewentualne skutki uboczne stosowania głodówki przez moich czytelników.


Śniadanie I:


1 jabłko
1 banan
1 pomarańcza



Śniadanie II:


Zielony koktajl z:
pęczka natki pietruszki 
jednego niedużego ogórka 
połowy cytryny 
jednego banana



Obiad:


1 porcja gulaszu z botwinki 


Podwieczorek:


1 jabłko
1 pomarańcza


Kolacja:


1 kanapka z chleba pełnoziarnistego z pastą z grochu, pomidorem i ogórkiem (mama za dobry chleb upiekła, cholera).



Żeby odzwierciedlić moje samopoczucie podczas drugiego dnia głodówki, zaprezentuję Wam fragment dialogu o tym traktującego.

<ja> Mam drugi dzień głodóweczki i jest śmisznie.
<on> Czemu śmisznie?
<ja> Bo brzuszek pełny, a jednak pusty. I chce mi się kicać.
<on> Kicać? :D
<ja> Jak zajączek. :D
<on> Oj. To faktycznie śmisznie. :D

2 komentarze:

  1. Głodówka zawieszona czy tylko brak czasu na bloga? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Głodówka nie tyle zawieszona, co odwołana. Doskwiera mi pewien zdrowotny problem, który nie jest spowodowany dietą, ale kontynuowanie głodówki w tych okolicznościach stało się niemożliwe.
      A czasu poniekąd też nie mam. Być może jutro uda mi się coś ponadrabiać. :)

      Usuń

Ponieważ zmęczył mnie spam wysyłany przez pewnego zautomatyzowanego anonima (100-120 komentarzy dziennie!), włączyłam weryfikację obrazkową. Mam nadzieję, że Was to nie zniechęci do komentowania zawartości mojego bloga! :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...