środa, 17 kwietnia 2013

Pasta marchewkowa z sezamem

Jestem właśnie w Gorlicach, gdzie jest pięknie. Za oknem pokoju, w którym pomieszkuję, na drzewach siedzące świergoczą ptaki, a słońce powoli zaczyna prażyć. 
Za chwilę pójdę na spacer, żeby zdobyć coś na śniadanie, bo spisując przepis na pastę marchewkową z sezamem, którą zjadłam w kanapkach podróżnych, obejrzałam zdjęcie i poczułam głód tak silny, jakbym nie jadła od trzech dni. 
Zrobiłam już zakupy w jednym ze sklepów internetowych, gdzie zamówiłam karob i wodę różaną celem przyrządzenia jadłonomiowych zdrowych słodyczy, których uczyłam się na niedzielnych warsztatach. Warsztaty były inspirujące, Marta jest miłością i dobrem, a na wspomnienie o jej chlebku bananowym cieknie mi ślinka, a w brzuchu gra dęta orkiestra.
Głód jest. :)


Składniki:
4 duże marchewki
2 łyżki oleju rydzowego
sok z 1 niedużej cytryny
1/4 łyżeczki pieprzu kajeńskiego
duża szczypta kardamonu
duża szczypta cynamonu
duża szczypta imbiru
1/4 łyżeczki soli jodowanej
1/2 łyżeczki czosnku niedźwiedziego
1 łyżeczka sezamu

Marchewki obierz, pokrój na równe kawałki, ułóż je na blaszce i wstaw do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na 40-50 minut (warzywa muszą być miękkie, a skórka lekko przypieczona). Upieczoną i wystygłą marchew, olej rydzowy, sok z cytryny, pieprz kajeński, kardamon, cynamon, imbir, sól i czosnek niedźwiedzi utrzyj na dość gładką masę i wmieszaj w nią sezam.

5 komentarzy:

  1. olej rydzowy? nie słyszałam...gdzie mozna dostac?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olej rydzowy można kupić w Internecie, na stronie producenta. Wystarczy użyć googla i wpisać "olej rydzowy" :) Bardzo go polecam. Ma niespotykany smak. :)

      Usuń
  2. idealne dietetyczne danie <3 ^^ dziekuje!

    OdpowiedzUsuń
  3. Słów mi brak, dziękuję za wspaniałe słowa i do zobaczenia <3 <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  4. fajnie, że trafiłam na Twój blog, będę korzystać! Zapraszam tez do siebie w klimatach parentingowo- życiowych :) niezłyambaras.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Ponieważ zmęczył mnie spam wysyłany przez pewnego zautomatyzowanego anonima (100-120 komentarzy dziennie!), włączyłam weryfikację obrazkową. Mam nadzieję, że Was to nie zniechęci do komentowania zawartości mojego bloga! :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...