wtorek, 29 stycznia 2013

Pieczone falafele

Zainspirowana puszkową niedzielą z falafelami zrobiłam własne, trochę po swojemu, unikając smażenia w głębokim oleju. Upieczone są równie dobre, a nie są tłuste. :)

Składniki na 16 sztuk:
1 szklanka suchej ciecierzycy
1 czerwona cebula
4 ząbki czosnku
1 łyżeczka kolendry
1 łyżeczka kminu rzymskiego
1 łyżka mąki pełnoziarnistej
1/2 łyżeczki soli
1/2 łyżeczki pieprzu

Ciecierzycę zalej wodą i odstaw na noc. Rano ją ugotuj do miękkości (zajmie Ci to około 60 minut). Następnie ją odcedź i wystudź. Wszystkie składniki zmiksuj na gładką masę przypominającą gęstą pastę. Jeśli będzie za sucha, dolej trochę wody. Wstaw mieszankę do lodówki na godzinę, po czym uformuj dłońmi kotlety, ułóż je na blaszce wyłożonej papierem i wstaw do piekarnika na 15-20 minut aż będą lekko brązowe.

4 komentarze:

  1. Przyznam, że nigdy nie jadłam falafeli (tak to się odmienia? :-). Widziam już kilka przepisów, ale zawsze odstraszało mnie smażenie na głębokim tłuszczu. Muszę spróbować pieczonych. :-)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. A z surowej cieciorki nie wyjdą? Tak robione jak tradycyjne falafle tylko w piekarniku zamiast na głębokim tłuszczu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyjdą. Użytkownicy puszka.pl robili je na wszystkie sposoby: z gotowanej, surowej, na patelni, w głębokim oleju, pieczone... Zawsze wychodzą. Podobno najlepsze są z surowej, dobrze namoczonej. Ja ugotowałam, bo miałam w związku z nią inne plany aż tu nagle naszła mnie ochota na falafele. :)

      Usuń
  3. Super, w falafelach własnoręcznych odstraszało mnie właśnie to smażenie w głębokim tłuszczu. Pieczone są dla mnie do przyjęcia jak najbardziej. Kocham falafelki! Dziękuję!

    OdpowiedzUsuń

Ponieważ zmęczył mnie spam wysyłany przez pewnego zautomatyzowanego anonima (100-120 komentarzy dziennie!), włączyłam weryfikację obrazkową. Mam nadzieję, że Was to nie zniechęci do komentowania zawartości mojego bloga! :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...