czwartek, 25 października 2012

Ryżowe racuchy z jabłkami

Małpa marnotrawna powraca! :) I przekazuje wieści z edukacyjnego podziemia.
Przeczytałam kilka mądrych książek i kilkadziesiąt artykułów, zarówno papierowych, jak i wirtualnych. Stworzyłam wege-zeszyt, czyli sporządziłam, ciągle uzupełniane, notatki. Znalazłam sensowne wskazówki na temat tego, co jeść, żeby nie umrzeć za pół roku, czego unikać, bo mi szkodzi, czym sobie dogadzać bez wyrzutów sumienia, a co powinno wylądować na bezwzględnej czarnej liście produktów zakazanych. To pozwoli też rzetelnie odpowiadać na pytania, które krążą wokół. 
Moi znajomi proszą mnie od czasu do czasu, żebym ułożyła im dietę, bo są za grubi, za chudzi, mają zbyt wysoki cholesterol, cukrzycę, serce im nawala, w krzyżu strzyka, a włosy wypadają. Tego nie umiem zrobić, bo dietetykiem nie jestem, ale chcę na blogu stworzyć przykładowy, tygodniowy jadłospis dla tych, którzy chcieliby przejść na weganizm, ale się boją, że nie będą mieli co jeść, albo dla tych, którzy już są na wegańskiej diecie, ale nie wiedzą, co dalej z nią zrobić, albo dla tych, którzy są chętni na tydzień detoksu po tłustej, mięsnej i wykańczającej organizm rozpuście. 
Chcę też podzielić się z Wami moimi notatkami z wege-zeszytu. Oczywiście nie traktuję ich jak wszech prawdę i jedyną słuszną drogę. Nie ma w nich niczego odkrywczego, nowatorskiego, czy mającego na celu przewartościowanie czyjegokolwiek życia. To tylko wynik mojej pracy z tymi mądrymi książkami i artykułami, o których pisałam wcześniej. A jeśli ktoś, oprócz mnie, z tego skorzysta, będę się bardzo cieszyć.
Ale wszystko w swoim czasie. :)
Pierwszą zmianą wynikającą z poszerzania i porządkowania wiedzy w mojej głowie jest to, że chcę unikać słodzenia czegokolwiek cukrem (również trzcinowym) i innymi złymi, wysoko przetworzonymi słodami. Chcę też znacznie ograniczyć spożycie glutenu, na który wprawdzie nie jestem uczulona (albo o tym nie wiem), ale jeśli da się uniknąć składnika, którego działanie jest mocno podejrzane, to to zrobię. Nie mam w planach być ortodoksyjnym bezcukrowym bezglutenowcem, ale będę się starać wykorzystywać teorię w praktyce.
Dość gadania, przyrządzamy bezglutenowe i bezcukrowe racuchy z ekologicznymi jabłkami od babci!


Składniki na ok. 20 racuchów:
400g słodkich jabłek
1 szklanka mleka ryżowego (najlepiej niesłodzonego)
30g drożdży
250g mąki ryżowej pełnoziarnistej
1/4 szklanki oleju
1/2 łyżeczki cynamonu

Jabłka obierz, usuń z nich gniazda nasienne i zetrzyj na tarce o grubych oczkach. W podgrzanym mleku rozpuść drożdże, dodaj mąkę, olej i cynamon, wyrób ciasto (ma być bardzo miękkie i lekkie), dokładnie połącz z jabłkami, odstaw w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. Ponieważ jedyną pożywką drożdży jest cukier zawarty w jabłkach, trochę im zajmie wyrastanie - nawet godzinę. Wyrośnięte ciasto nakładaj łyżką na suchą, rozgrzaną patelnię i smaż na złoto-brązowy kolor.

15 komentarzy:

  1. Z ciekawością zobaczę taki jadłospis. Mnie też często ludzie proszą o ułożenie przykładowego, ale się na tym nie znam. Wiem, jak jeść zdrowo według potrzeb swojego organizmu, nie potrafię przewidzieć czyichś zachcianek i preferencji.
    A tak wracając do tematu głównego, czyli owych placków, no przyznam, że mnie zaciekawiły. Nigdy nie używałam mąki ryżowej, ale to dobry pomysł. Czy czuć mocno tę zmianę mąki w plackach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To, że się nie da ułożyć uniwersalnego jadłospisu, to ja wiem. Każdy lubi coś innego, każdy ma inny organizm, niektórzy mają jakąś alergię, której układający jadłospis może nie przewidzieć. Znam jednak takich, którzy nawet wykorzystując etykiety na tym blogu, nie potrafią samodzielnie stworzyć menu. Kliknięcie w guzik "obiad" i wybór czegoś, na co ma się akurat ochotę, przekracza nieraz możliwości ;)
      Zmianę mąki czuć nieznacznie i to nie w smaku - tutaj dominuje jednak jabłko i cynamon, ale trochę w konsystencji. Według mnie są super, podjadam od rana, bo wyszło mi ich sporo. :)

      Usuń
  2. Siemka, bardzo się cieszę, że trafiłam na Twój blog w gąszczu kulinarnych miejsc. Pierwszy przepis wypróbowany- pierogi z ciecierzycy i wędzonego tofu wyszły super. : ) Ale miałabym wielką prośbę- mogłabyś podawać ilość porcji/sztuk/czegokolwiek, jakie wychodzą z podanych składników? Bardzo, bardzo ułatwiłoby to życie, bo pierogami zajadam się już trzeci dzień. : P

    Pozdrawiam i czekam na odkrywcze-nieodkrywcze notatki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że pierogi smakowały :) i zapraszam do wypróbowania innych (bardzo polecam zupę wonton z pierożkami wonton)! :)
      Co do porcji, to będę je podawać, tylko mogę mieć problem ze starymi przepisami (zwyczajnie nie pamiętam ile mi wyszło na przykład sałaty, którą robiłam rok temu :D). To dobry pomysł, dziękuję. :)

      Usuń
    2. Teraz szykuję się na te z kaszą gryczaną, bo akurat przywiozłam z domu ogórki kiszone, ale do polecanej zupy na pewno dojdę. : )
      Jasne, rozumiem, że pamięć bywa zawodna to raczej prośba w sprawie przyszłych przepisów. ; )

      Smakowitości życzę!

      Usuń
  3. Czym masz zamiar słodzić? Kwestia cukru frapuje mnie od dłuższego czasu, mimo że do ciast dodaję go bardzo mało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak właściwie, to nie zastanawiam się, czym zastąpić cukier. Po prostu go nie dodaję. Upiekłam niedawno ciasto jabłkowe (jabłka u mnie teraz królują, bo babcia oszalała i rozdała chyba większość sadu), w którym słodycz pochodziła po prostu z jabłek. Dzisiejsze placki też słodycz czerpią z jabłek i cukru nie potrzebują.
      Myślę, że kiedy najdzie mnie kryzys, albo ochota na coś słodkiego-słodkiego, to się zmobilizuję i kupię w końcu stewię. :)

      Usuń
  4. Zapowiada się ciekawie, jeszcze chętniej będę śledzić Twojego bloga. Chętnie bym wyłączyła sypkie cukry z diety, ale echh... Jak się kocha słodkie wypieki to ciężko tego uniknąć. Nie wszystko da się zrobić z syropem z agawy, ale może zainspirujesz mnie do częstszych eksperymentów i zdrowszego odżywiania? Zbyt często zdarza mi się ostatnio jedzenie ponad miarę tłustego i słodkiego.
    Placuchy fajowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Syrop z agawy to też cukier - fruktoza, która w postaci wyizolowanej od owocka jest bardzo niezdrowa. Część ciast da się osłodzić zmiksowanymi namoczonymi wczesniej rodzynkami czy daktylami albo proponuję ksylitol, jest w smaku delikatnijeszy od cukru, dość niestety drogi, ale nie dokonuje nam w organizmie takiej rujnacji jak cukier - obojętnie biały czy brązowy

      Viejka

      Usuń
    2. Dzięki za ciekawe informacje. Na razie postaram się te składniki ograniczać do minimum :D

      Usuń
  5. zabawne, ale mam to samo - właśnie postanowiłam się odglutenować, choć stwierdzonej nietolerancji nie mam - jednak moje uzależnienie od mącznych rzeczy (chleba przede wszystkim) zdrowe na pewno nie jest. nie słodzę już od jakiegoś czasu, czasem używam stewię, którą moja mama namiętnie hoduje (mogę podarować trochę suszu;)), często namoczone daktyle, ale potwierdzam: zwykle owoce wystarczająco słodzą. a racuchy wypróbuję na pewno. czy mąkę ryżową można otrzymać przez zmielenie ryżu?? i dzięki za wege zeszyt, przyda się MŻ przechodzącej na weganizm:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kurcze, nie wyszły mi racuchy. Nie wiem, co zrobiłam źle. Wszystko według przepisu... Na suchej patelni mi się paliły, więc podlałam trochę oleju. Ale dalej tak było. I rozpadały mi się, nawet na drugą stronę nie mogłam przekręcić, bo od razu się rozwalały. Dodałam mąki, ale to nic nie pomogło, tylko smak się zepsuł. W końcu udało mi się osiągnąć taką konsystencję, że się nie rozwalały, ale dalej bardzo szybko się przypalały. Usmażyłam kilka, ale nie wyszły dobre, bo na zewnątrz prawie przypalone, a w środku surowe. Ja chyba jestem jednak totalna noga w kuchni :( Co moglam zrobic źle?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli udało Ci się osiągnąć konsystencję, dzięki której się nie rozwalały, to wszystko ok. Jeśli na zewnątrz się paliły, a w środku były surowe, to może ogień był za duży? :)

      Usuń

Ponieważ zmęczył mnie spam wysyłany przez pewnego zautomatyzowanego anonima (100-120 komentarzy dziennie!), włączyłam weryfikację obrazkową. Mam nadzieję, że Was to nie zniechęci do komentowania zawartości mojego bloga! :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...