piątek, 26 października 2012

Bulion warzywny

Zarówno w moich, jak i cudzych przepisach, często pojawia się bulion warzywny. Zawsze mi się podobało, kiedy Robert Makłowicz na wizji dolewał z dzbanka wywar z warzyw, czy jakiegoś zwierza. Kiedyś funkcję bulionu w moich garach pełniły wszelkie kostki warzywne, przyprawy w proszku i inne "cuda", dzięki którym mogłam w minutę uzyskać coś, co nadawało potrawie smak, ale co nigdy nawet koło bulionu nie leżało. Potem się wczytałam w skład tych rosołków i się okazało, że przez guanylan disodowy one nawet wegetariańskie nie są. Od dawna ich nie używam, bo gotuję buliony. To znaczy - one same się gotują, ja tylko kroję i mieszam. I zamrażam potem w porcjach, żeby, w razie potrzeby, wyjąć jedną i wrzucić do zupy.

Składniki na 1,5 l gotowego płynu:
2l wody
300g marchwi
200g brokułów
100g pietruszki w korzeniu
50g selera 
50g pieczarek
50g czosnku
100g cebuli
20 ziaren pieprzu czarnego
5 ziaren ziela angielskiego
2 liście laurowe
1 płaska łyżka majeranku
około 1/2 płaskiej łyżki soli jodowanej

W dużym garnku zagotuj wodę. Na wrzątek wrzuć obraną i pokrojoną na dość duże kawałki marchew, podzielone na części brokuły, pietruszkę, seler, obrane pieczarki i przekrojoną w poprzek główkę czosnku. Cebulę przekrój wzdłuż na pół, obierz, ale nie odkrawaj końców (dzięki temu cebula się nie rozpadnie podczas gotowania), połóż cebulę na rozgrzanej suchej patelni i przysmaż, po czym dodaj do garnka z warzywami. Wsyp do garnka pieprz, ziele angielskie, liście laurowe i majeranek. Przykryj pokrywką i gotuj na malutkim ogniu przez 30 minut. Po tym czasie wsyp sól, delikatnie zamieszaj, ponownie przykryj i gotuj przez kolejne 30 minut. Po tym czasie wyłącz gaz i odcedź bulion do drugiego garnka. 

11 komentarzy:

  1. Robię identycznie już od dawna, ale z samej włoszczyzny i mnóstwa przypalonej cebuli :) Jest świetny, jak chce się szybko zrobić smaczną zupę albo risotto. I w 100% naturalny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja robie bulion - naprzyklad jako podklad do zupy krem rowniez sama :P
    choc widze masz bardziej zaawansowana wersje i napewno smakuje bardzo intensywnie i pysznie :)
    Ja zazwyczaj robie z lisci pietruszki swojej i selera,koperku daje troche,lisc laurowy,ziele angielskie,sol,pieprz,czosnek,marchew,pietruszka,seler,por,czasami daje troche vegety tylko takiej naturalnej co mozan kupic weganskiej i to sie wszystko gotuje potem juz dodaje zmiksowane ugotowane warzywa i wychodzi pyszna zupa bez grama oleju ,maki,itp :P:P

    OdpowiedzUsuń
  3. ostatnio ogladalam wywiad ze znanym kucharzem angielskim ,, ktory powiedzial "kucharz ktory robi buliony - na pozniej .. powinien czesciej wychodzic na miasto jesc"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten znany kucharz angielski zapewne nie jest bezglutenowym weganinem, mieszkającym na prowincji, zarabiającym niewiele ponad polską najniższą krajową. :)

      Usuń
  4. zreszta , kto by sie przejmowa co tam jaki kucharz powiedział :] ja moge sobie powiedziec ,że cukier to zlo i ze ludzie ktorzy go spozywaja powinni znalezc sie w psychiatryku :)

    OdpowiedzUsuń
  5. a w jaki sposob mozna zamrozic taki bulion..? w sloiczkach?
    i jak dlugo mozna przechowywac?

    Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja używam woreczków śniadaniowych. Odmierzam porcje po 250ml (pełna szklanka), wlewam po szklance bulionu do woreczków, woreczki szczelnie zawiązuję, układam w dużym plastikowym pudełku i razem z pudełkiem wkładam do zamrażarki. Ta metoda jest fajna, bo po pierwsze bulion jest poporcjowany, po drugie wystarczy jeszcze zamrożony wydłubać z woreczka, wrzucić do garnka i już. Mrożenie w słoiczkach też jest dobre, ale wtedy da się bulion wyjąć ze słoika dopiero po rozmrożeniu. :)

      Usuń
    2. cudowny pomysl.. bardzo Ci dziękuje!

      Ania

      Usuń
  6. cudowny pomysl.. bardzo Ci dziękuje!

    Ania

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam pytanie... próbowałaś kiedyś wekować taki bulion? Bo właśnie się za to zabrałam i nie bardzo wiem, ile trzeba takie coś gotować, a w internecie wszyscy się rozwodzą nad rosołkiem mięsnym... no i tak trochę mnie przeraża, jak czytam, że trzeba to gotować trzy razy co 24 h o.O
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Ponieważ zmęczył mnie spam wysyłany przez pewnego zautomatyzowanego anonima (100-120 komentarzy dziennie!), włączyłam weryfikację obrazkową. Mam nadzieję, że Was to nie zniechęci do komentowania zawartości mojego bloga! :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...