sobota, 28 kwietnia 2012

Zupa szczawiowa z koperkiem

Byłam dzisiaj z Królową Matką na targu. Przywiozłyśmy mnóstwo warzyw i różnych zielsk. W końcu jakieś porządne żarcie!
Przypomniałam sobie dziś smak surowego szczawiu. Ostatnim razem jadłam go, będąc małym brzdącem. Biegałam wtedy po sadzie mojego pradziadka, jadłam różne listki (oczywiście pod kontrolą kogoś dorosłego), karmiłam krowy pokrzywą, odbierałam poród świni. Wtedy nikt mi niczego nie tłumaczył i nie mówił o tym, że ten kogut, któremu ciocia ucięła przed chwilą głowę, to ten sam, który pływa teraz w rosole. Pobyt na wsi był za krótki, żebym mogła zobaczyć, że te prosiaczki, przy narodzinach których byłam i które pokochałam, po kilku miesiącach sprzedawane były rzeźnikowi. Po tym jak ktoś mi powiedział, że dziadka koń był stary i "poszedł na kiełbaski", moja dziecięca wyobraźnia wygenerowała obraz szczęśliwego zwierzęcia siedzącego przy ognisku, śpiewającego piosenki i grającego na gitarze.
No, ale wracając do szczawiu. W moim domu zupy szczawiowej się nie jadało. Jej smak pamiętam ze szkolnej stołówki, a tamto jedzenie bardzo lubiłam. Dziś był szczawiowy debiut, który smakował... stołówkowo (i zdecydowanie lepiej niż wyglądał)! :)

Składniki:
1 litr bulionu warzywnego
1 marchewka
1 mała pietruszka
150g świeżego szczawiu
pół pęczka koperku
sól i pieprz

Do wrzącego bulionu wrzuć marchewkę i pietruszkę starte na tarce o drobnych oczkach. Gotuj je na małym ogniu przez 10 minut. W tym czasie w drugim garnku zagotuj wodę, wrzuć do niej szczaw, po 30 sekundach go odcedź, poszatkuj i wrzuć do gotującego się bulionu. Pokrój koperek, dodaj do zupy, gotuj przez 10 minut, po czym dopraw solą i pieprzem.

Gofry z makiem

Wyczytałam w sieci, że mak jest nadzwyczaj zdrowy. Zawiera sporo białka, witamin (A, C, D, E, B3), wapnia, i błonnika. Podobno działa przeciwmiażdżycowo, chroni przed zawałem serca i obniża ryzyko zachorowania na raka piersi. Bomba, nie?

Składniki:
25g drożdży
280g mąki pełnoziarnistej
50g cukru trzcinowego
1 łyżka cukru waniliowego
2 łyżki mąki kukurydzianej
8 łyżek wody1/3 łyżeczki soli

2 łyżki maku

W garnku podgrzej szklankę wody. Dodaj drożdże, 2 łyżki mąki i łyżkę cukru. Zostaw do wyrośnięcia. Do miski wsyp resztę cukru, cukier waniliowy i mąkę kukurydzianą, wlej 8 łyżek wody. Dokładnie zmiksuj. Następnie dodaj resztę mąki, sól, gotowy rozczyn i mak. Wszystko zmiksuj, a następnie zostaw do wyrośnięcia. Smaż w gofrownicy na złoty kolor.

poniedziałek, 23 kwietnia 2012

Tofucznica ze szpinakiem

Nadrabianie blogowych zaległości grozi podejrzeniem o spamerstwo ;)

Składniki:
1/2 kostki (90g) tofu naturalnego, marynowanego, wędzonego (do wyboru)
szczypta kurkumy
1 łyżeczka oliwy z oliwek
1/2 małej cebuli
szczypta soli
szczypta pieprzu

garść świeżego szpinaku

W misce rozdrobnij widelcem tofu, dodając kurkumę. Na patelni rozgrzej oliwę i podsmaż na niej drobno posiekaną cebulę. Wrzuć tofu i szpinak i mieszaj aż zmięknie. Dopraw solą i pieprzem. 

Hummus



Składniki:
1 szklanka suchej ciecierzycy
5 łyżek tahini
1 łyżka oleju sezamowego
sok z 1/2 cytryny
1 ząbek czosnku
1/2 szklanki zimnej wody
sól

Ciecierzycę namocz na noc, a rano ją ugotuj w osolonej wodzie. Zajmie ci to około 60 minut. Wszystkie składniki (oprócz soli) dokładnie zmiksuj, po czym dosól do smaku i ponownie zmiksuj. 

Sajgonki z ogórkiem i żurawiną

Jeszcze jedna wersja sajgonek. Żurawina nadaje im słodkawego posmaku, który bardzo mi odpowiada (żurawina rulez).

Składniki:
1 kostka (180g) tofu
1 łyżka oliwy z oliwek
1 łyżka octu balsamicznego
1 łyżka sosu sojowego
1 ogórek
2 łyżki suszonej żurawiny
papier ryżowy

Tofu pokrój w słupki, zanurz w marynacie z octu, oliwy i sosu sojowego i wstaw do lodówki na 2 godziny. Obierz ogórek i pokrój go na plasterki. Papier ryżowy namocz w ciepłej wodzie, na końcu każdego arkusza ułóż tofu, plasterek ogórka i kilka owoców żurawiny, zwiń papier i poczekaj aż wyschnie. Wtedy usmaż sajgonki na złoty kolor w odrobinie oliwy.

sobota, 21 kwietnia 2012

Sajgonki z tofu i nori

Kiedy studiowałam w Łodzi, cotygodniową, piątkową tradycją była wizyta w Chińczyku na Zachodniej. Za Chińczykiem nie tęsknię (mięso, ryż i jeszcze więcej mięsa i sos słodko-kwaśny i mięso), za to za towarzyszem tych wypraw trochę bardziej. W Chińczyku na Zachodniej można było zjeść sajgonki, w których wnętrzu były podejrzane rzeczy. Chyba nie chcę do końca wiedzieć, co to było.
Teraz sajgonki robię sama. Te z tofu i nori powstały dzięki Wegetariance i jej tofu w papilotkach, które mi się spodobały i zainspirowały do eksperymentów.



Składniki na 12 sztuk:
1 kostka (180g) tofu
1 łyżka octu balsamicznego
1 łyżka oliwy z oliwek
1 łyżka sosu sojowego
1 płat nori
1 mała marchewka
kiełki fasoli mung
kawałek czerwonej papryki
papier ryżowy
oliwa do smażenia

Tofu pokrój w słupki, zanurz w marynacie z octu, oliwy i sosu sojowego i wstaw do lodówki na 2 godziny. Nori podrzyj na paski. Na jednym z końców każdego paska połóż kawałek tofu, łyżeczkę startej na drobnych oczkach marchewki, kilka kiełków i pasek papryki i zwiń nori w ruloniki. Ruloniki zawiń w namoczone w ciepłej wodzie arkusze papieru ryżowego, poczekaj aż papier wyschnie, po czym usmaż sajgonki na złoty kolor w odrobinie oliwy. 

środa, 18 kwietnia 2012

Ciasto drożdżowe z brzoskwiniami

Oczywiście brzoskwinie są tylko jedną z opcji. Czekam na sezon truskawkowy, na śliwki, rabarbar i poziomki. Przepis jest prosty, a ciasto bardzo smaczne. Rozdam zaraz po kawałku, niech się inni też nacieszą.

Składniki:
25g drożdży
1 szklanka wody
1 łyżka cukru trzcinowego
1 łyżka mąki

1/3 szklanki cukru trzcinowego
3 łyżeczki cukru waniliowego
1/4 szklanki oleju
3 szklanki mąki

brzoskwinie świeże lub z puszki albo inne owoce

1/4 szklanki oleju
1/2 szklanki cukru trzcinowego
1/2 szklanki mąki

Drożdże rozpuść w szklance ciepłej wody, dodaj łyżkę cukru trzcinowego i łyżkę mąki, zamieszaj i zostaw na 20 minut. W tym czasie w misce utrzyj resztę cukru, cukier waniliowy i olej. Dodaj przesianą mąkę i wyrośnięte drożdże. Wyrób ciasto, przełóż je na blaszkę wyłożoną papierem. Na wierzchu poukładaj owoce (dużo owoców) i posyp kruszonką zrobioną z oleju, cukru trzcinowego i mąki. Nagrzej piekarnik do 180 stopni, wstaw ciasto i piecz przez 50 minut.

poniedziałek, 16 kwietnia 2012

Domowy chrzan

Kiedy pracuję ze swoimi uczniami, muszę bardzo uważać na słowa. Wiadomo. Te, których używam w tak zwanym domowym zaciszu albo wśród znajomych, powiedzmy, w moim wieku, nie nadają się ani trochę, natomiast "coś ci się kiełbasi" albo "ale kaszana..." wegance wymawiać nie wypada. "Schrzaniłeś" to już co innego (a jest to i tak mocne określenie, biorąc pod uwagę, że średnia wieku moich uczniów to jakieś 9 lat).
W każdym razie, przepis mój jest bardzo podstawowy. Wyszedł mi całkiem spory słoik, więc mieszam mój chrzan z różnymi warzywkami, żeby urozmaicić nieco smakowe doznania. Z żurawiną jest boski!

Składniki:
200g chrzanu
sok z 2 cytryn
1/2 łyżeczki soli

Nieobrany chrzan zanurz na 4 godziny w zimnej wodzie, po czym go obierz i opłucz. Następnie załóż maskę gazową, zrób w domu przeciąg i zaopatrz się w pudło chusteczek higienicznych. Obrany chrzan wrzuć do maszyny mielącej, wlej sok z cytryn i rozdrobnij najbardziej jak się da, najlepiej na papkę. Osól do smaku, ponownie zmiksuj i przełóż do słoika.

Makowe muffinki

"Siała babcia maaaak, nie wiedziała jaaaak, a dziadek wiedział i jej powiedział..."

Składniki:
50g cukru trzcinowego
2 łyżeczki cukru waniliowego
2 łyżki mąki kukurydzianej
4 łyżki wody
1/3 szklanki mleka sojowego
100g mąki pełnoziarnistej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka octu
1/2 szklanki maku

Cukier, cukier waniliowy, mąkę kukurydzianą i wodę utrzyj na gładką masę, dodaj resztę składników i zmiksuj. Przełóż ciasto do foremek muffinkowych i wstaw do piekarnika nagrzanego do 200 stopni. Piecz przez 25-30 minut.

niedziela, 15 kwietnia 2012

Calzone ze szpinakiem

Idealne towarzystwo na niedzielny mecz krykieta. 

Składniki: 
1 pomidor
1 mała cebula
garść świeżego szpinaku
1/2 kostki (90g) tofu
1 łyżka rodzynek
1 łyżka bazylii

Przygotuj ciasto na pizzę, podziel na 4 części i rozwałkuj dość cienko. Na każdy placek nałóż plastry pomidora, krążki cebuli, liście szpinaku, plastry tofu i rodzynki, posyp bazylią i sklej brzegi ciasta, żeby powstały 4 duże pierogi. Ułóż je na blaszce wyłożonej papierem i piecz w piekarniku nagrzanym do 250 stopni przez około 15 minut.

czwartek, 12 kwietnia 2012

Amarantuski z czekoladą i żurawiną

Jeszcze lepsze od tych z rana. 
I mają więcej magnezu. Na te smutki.

Składniki:
6 łyżek płatków jęczmiennych
6 łyżek zimnej wody
2 łyżki rozdrobnionych orzechów laskowych
1/4 tabliczki gorzkiej czekolady
1 łyżka dżemu z żurawiny
2 łyżki cukru trzcinowego
2 łyżki wrzątku
6 łyżek amarantusa ekspandowanego

Płatki zalej zimną wodą i poczekaj aż zmiękną. Wtedy dodaj do nich orzechy, startą czekoladę, dżem z żurawiny i rozpuszczony we wrzątku cukier trzcinowy i dobrze wymieszaj. Na końcu wsyp amarantus, jeszcze raz wymieszaj, uformuj okrągłe ciastka i piecz przez 15-20 minut w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni.

Amarantuski z orzechami

Zrobiłam małą porcję, ale już moczę płatki na następną. 
Są w sam raz na czwartkowe smutki.
I na piątkowe i sobotnie.
Nie gwarantuję, że zjedzenie ich rozwiąże wszystkie problemy, ale mieszanie, formowanie i pieczenie, na chwilę pomagają.

Składniki:
6 łyżek płatków jęczmiennych
6 łyżek zimnej wody
2 łyżki rozdrobnionych orzechów laskowych
2 łyżki rozdrobnionych orzechów włoskich
1 łyżka sezamu
2 łyżki cukru trzcinowego
2 łyżki wrzątku
6 łyżek amarantusa ekspandowanego

Płatki zalej zimną wodą i poczekaj aż zmiękną. Wtedy dodaj do nich orzechy, sezam, rozpuszczony we wrzątku cukier i dobrze wymieszaj. Na końcu wsyp amarantus, ponownie wymieszaj, uformuj okrągłe ciastka i piecz w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez około 15-20 minut (aż się zarumienią).

wtorek, 10 kwietnia 2012

Sajgonki w szpinaku

Są malutkie, są urocze, są na jeden gryz, są zielone i ze szpinaku.

Składniki:
marchew
papryka
mini kolby kukurydzy
suszone pomidory
rzeżucha
świeży szpinak

Marchew ugotuj na parze i pokrój w cienkie słupki. Paprykę, kukurydzę i pomidory pokrój w paseczki. Zetnij rzeżuchę. Liście szpinaku zanurzaj w gotującej się wodzie na 20-30 sekund, po czym rozłóż je na desce, nałóż po kawałeczku marchewki, papryki, kukurydzy, pomidora oraz po kilka listków rzeżuchy i zwiń w ruloniki.

Sałata z fetą i sezamem

Mama dała się nabrać i myślała, że dodałam do sałaty "prawdziwą" fetę (prawdziwą polską fetę, czyli i tak oszukaną). Można to uznać za pewien sukces.
Sam przepis nie jest niczym wyjątkowym, ale te kolory! Ten zapach! Ten smak!

Składniki:
1 kostka (180g) tofu naturalnego
1 łyżka soli
1 szklanka wody
kilka rodzajów sałaty (wybór jest dość duży, więc można eksperymentować)
5 rzodkiewek
pół pęczka szczypiorku
2 pomidory
1 puszka kukurydzy
2 łyżki sezamu
2 łyżki pestek dyni
2 łyżki soku z cytryny
pieprz i zioła prowansalskie

Tofu pokrój w kostkę, zalej solanką zrobioną z łyżki soli i szklanki wody i umieść w lodówce na kilka godzin. Do dużej miski wrzuć podartą sałatę, pokrojoną w plasterki rzodkiewkę, poszatkowany szczypiorek, pokrojone w kostkę pomidory, kukurydzę, sezam i dynię. Wszystko wymieszaj. Odsącz tofu, dodaj do sałaty, skrop sokiem z cytryny, dodaj pieprz i zioła prowansalskie (według uznania i pamiętaj, że dzieci nie lubią ostrego...) i delikatnie wymieszaj.

sobota, 7 kwietnia 2012

Baba Juliana

Kiedyś pisałam o tym, że jedzenie w barze Vega mnie wzruszyło, ale (chyba) nie napisałam, dlaczego. Powodem lejących się strumieniami łez były naleśniki, które smakowały dokładnie tak samo jak naleśniki mojego taty, za którymi tęsknię i skłonna byłabym dla nich rzucić w cholerę weganizm i wszelkie zasady żywienia (dobra, przesadziłam, nie byłabym w stanie). 
Mój Tato (Julian) jest bardzo dobrym cukiernikiem. Ma kilka popisowych bab i ciast, z których moim ulubionym jest trójniak. 
Nakombinowałam się, żeby go zweganizować, eksperymentów odbyło się kilka i nie ominęło mnie riserczowanie w sieci. Kiedy przekazałam tacie wieści o wszystkich modyfikacjach (a musicie wiedzieć, że tata Julian trzyma się przepisów, używając dokładnej wagi - ani jeden zbędny gram mąki nie ma prawa dostać się do miski!), odniosłam wrażenie, że zamarł. 
W każdym razie moja wersja trójniaka vel. Baby Juliana wygląda tak:

Składniki:
150g cukru trzcinowego
5 łyżek mąki kukurydzianej
5 łyżek wody
8 łyżek oleju

300g mąki pszennej
3 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżka octu
8 łyżek wody
1 olejek waniliowy

2/3 szklanki mleka sojowego
1 fix do bitej śmietany (Gellwe?)

1 łyżka mąki
1 łyżka kakao
1/2 szklanki maku

Cukier, mąkę kukurydzianą, 5 łyżek wody i olej umieść w misce i utrzyj na gładką masę. Dodaj mąkę pszenną, proszek do pieczenia, ocet, 8 łyżek wody i olejek waniliowy i zmiksuj. W drugiej misce umieść zimne (z lodówki) mleko sojowe, fix do bitej śmietany i miksuj aż powstanie coś w rodzaju piany (ma być najbardziej puszyste jak się da). Pianę przełóż do zmiksowanego wcześniej ciasta i delikatnie połącz wszystko łyżką. Gotową masę podziel na 3 równe części. Do jednej dodaj mąkę, do drugiej dodaj kakao, a do trzeciej - mak. Każdą z części wymieszaj, ułóż warstwami (najpierw biała, potem brązowa, a na końcu w kropki) w lekko natłuszczonej blaszce z kominem. Piecz przez 40 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni.

środa, 4 kwietnia 2012

Pierogi z kaszą

Pierogi z kaszą kojarzą mi się z zimą. Ignorując kalendarz i biorąc pod uwagę panującą pogodę - moja na nie ochota jest uzasadniona.



Składniki ciasta:
300g mąki razowej
1 szklanka wrzątku
2 łyżki oliwy

Składniki farszu:
1 torebka kaszy gryczanej
2 cebule
1 ząbek czosnku
1 kostka (180g) tofu wędzonego
2 duże ogórki kiszone
sól i pieprz

Połącz mąkę z wodą, dodaj oliwę i bardzo dokładnie zagnieć ciasto. Ugotuj kaszę. Cebulę pokrój, wrzuć na patelnię, zalej 3/4 szklanki wody i uduś do miękkości. W misce wymieszaj tofu rozdrobnione widelcem, ugotowaną kaszę, uduszoną cebulę, zmiażdżony ząbek czosnku i starte ogórki. Dopraw solą i pieprzem według uznania. Ciasto rozwałkuj na cienki placek, wytnij kółka, nałóż farsz i ulep pierogi. Gotuj je w lekko osolonym wrzątku przez 2 minuty od ich wypłynięcia na powierzchnię.

Najlepiej smakują z dżemem z żurawiny.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...