niedziela, 16 grudnia 2012

Pierogi z kapustą pekińską

Stałam się posiadaczką przyrządu do szybkiego lepienia pierogów. W Internecie znalazłam różne nazwy tego czegoś: pierogolejek, lejkopieróg, pierożnica. Jak zwał, tak zwał - ma kształt lejka, lepi pierogi, jest więc szansa na to, że się skończy tworzenie pierogów dla leniwych i dwie lewe ręce posiadających.
Ponieważ zbliża się wigilia, a ja zgłosiłam się na ochotnika do ulepienia pięciuset rodzajów pierogów, postanowiłam zrobić próbę generalną pierogolejka, która zakończyła się pełnym sukcesem. Do tego farsz wyszedł mi nietuzinkowy, mocno pikantny i pachnący orientem. 

Z podanych proporcji wyszło mi 20 dużych pierogów.

Składniki farszu:
100g cebuli
400g kapusty pekińskiej
1 łyżka sosu sojowego
1 łyżeczka przyprawy 5 smaków
1/2 łyżeczki soli jodowanej
50g makaronu z kiełków fasoli mung

Składniki ciasta:
150g mąki pełnoziarnistej
1/2 szklanki wrzątku
1 łyżka oliwy

Cebulę i kapustę bardzo drobno pokrój (śmiało możesz ją potraktować malakserem), wrzuć na patelnię, dodaj sos sojowy i przyprawy, wymieszaj i duś na małym ogniu aż warzywa będą miękkie. W międzyczasie przygotuj makaron z kiełków fasoli mung według wskazówek na opakowaniu. Kiedy będzie gotowy, pokrój go dość drobno i wymieszaj z kapustą. Zostaw farsz do ostygnięcia. Mąkę zalej wrzątkiem, dodaj oliwę i wyrób na gładkie, elastyczne ciasto. Rozwałkuj je na cienki placek, szklanką wytnij kółka, nałóż na nie po łyżce farszu i ulep pierogi. Gotuj je we wrzątku przez 1-2 minuty od momentu wypłynięcia pierogów na powierzchnię.

czwartek, 13 grudnia 2012

Cebulowa zupa-krem

Zima jest. Śnieżnie, mokro, w policzki mróz szczypie. Ta pora roku mnie osłabia - dla mnie mogłaby nie istnieć, ewentualnie niech sobie będzie, ale beze mnie. Marzną palce mimo grubych rękawiczek i podwójnych skarpet. Trzeba by je jakoś rozgrzać. Może zupą?

Składniki:
500g cebuli
150g marchwi
100g pietruszki
50g selera
1l wody
1 gałązka rozmarynu
2 liście laurowe
1 łyżeczka soli jodowanej
5 ziarenek pieprzu
1 łyżeczka czosnku niedźwiedziego

Warzywa pokrój lub zetrzyj na tarce, umieść w garnku, zalej wodą, dodaj przyprawy i gotuj przez 30-40 minut, aż warzywa będą miękkie. Wyłącz gaz, poczekaj aż zupa wystygnie. Wtedy wyciągnij z niej rozmaryn i liście laurowe, a następnie ją zmiksuj i ponownie podgrzej.

poniedziałek, 10 grudnia 2012

Duszone buraki z brukselką

Ostatnio musiałam zrobić sobie przerwę w blogowaniu, bo spadające mi zewsząd na głowę obowiązki nieco mnie przytłoczyły. Robiłam zdjęcia potraw, które przyrządziłam w tym czasie, z myślą, że "później je wrzucę". Dziś to "później" nadeszło, a ja patrzę na zaległe dania i za nic nie mogę sobie przypomnieć, z czego je zrobiłam. Jeśli sobie przypomnę, to się tu pojawią. Jeśli nie - pojawi się coś innego.
Tymczasem przedstawiam łatwą potrawę na zimową pogodę. :)

Składniki na 2 porcje:
1 cebula
1 łyżka oliwy
1 marchewka
1 pietruszka
kawałek selera
2 małe buraki
100g brukselki
sól, pieprz, słodka papryka, papryka chili, suszone zioła

Cebulę pokrój w piórka, wrzuć na patelnię, dodaj oliwę i duś na wolnym ogniu pod przykryciem. Marchewkę, pietruszkę, seler i buraki pokrój w plastry, a brukselkę poszatkuj. Wszystkie warzywa dodaj do cebuli, wymieszaj i duś do miękkości. Pod koniec duszenia dopraw solą, pieprzem i innymi przyprawami. Podawaj z kaszą, makaronem lub ziemniakami.

wtorek, 27 listopada 2012

Pasta z suszonych pomidorów

... i ciecierzycy :D 
Jest boska. Chcę jej użyć jako farsz do pierogów. Wtedy będzie combo. <3

Składniki:
2/3 szklanki suchej ciecierzycy
100g cebuli
1 gałązka rozmarynu
1/2 łyżeczki soli jodowanej
10 suszonych pomidorów
1 łyżeczka czosnku niedźwiedziego
1/2 łyżeczki słodkiej papryki
1/2 łyżeczki pieprzu

Ciecierzycę zalej wodą i zostaw na noc. Rano ją ugotuj do miękkości (zajmie Ci to około 60 minut). Cebulę pokrój w piórka, wrzuć na patelnię, dodaj rozmaryn i sól, podlej wodą i uduś aż będzie miękka. Wszystkie składniki zmiksuj. Jeśli masa będzie za sucha, dodaj odrobinę wody.

niedziela, 25 listopada 2012

Sajgonki z soczewicą

W jednym z wrocławskich sklepów z żywnością z różnych stron świata kupiłam niedawno makaron vermicelli z kiełków fasoli mung. Jest cudowny. Świetnie smakuje, ma zabawną konsystencję i nadaje się jako składnik farszu do sajgonek. O dziwo nie był przesadnie drogi, więc zainwestowałam też w sporą ilość papieru ryżowego. Sajgonki opanowały moją kuchnię.

Składniki na 12-15 sajgonek:
1 szklanka suchej zielonej soczewicy
2 liście laurowe
1/2 łyżeczki soli jodowanej
1 duża cebula
1 duża marchewka
1 żółta papryka
1/2 łyżeczki słodkiej papryki
sok z 1/2 cytryny
1/2 łyżeczki pieprzu kajeńskiego
100g makaronu z kiełków fasoli mung (można zastąpić ryżowym)
papier ryżowy

Soczewicę zalej wodą, dodaj liście laurowe i sól, przykryj pokrywką i gotuj przez 25-30 minut. Po tym czasie ją odcedź i zostaw do ostygnięcia. Cebulę posiekaj i uduś na patelni. Dodaj startą marchewkę i pokrojoną w kostkę paprykę. Przypraw słodką papryką, sokiem z cytryny i pieprzem kajeńskim. Kiedy warzywa będą miękkie, przełóż je do soczewicy. Makaron ugotuj według wskazówek na opakowaniu, pokrój go i dodaj do warzyw. Wszystkie składniki farszu dokładnie wymieszaj, ewentualnie dopraw solą i pieprzem. Papier ryżowy namaczaj pojedynczo w ciepłej wodzie, nałóż po łyżce farszu i zawiń sajgonki. Zostaw na desce do wyschnięcia (dzięki temu nie rozpadną się podczas dalszej obróbki), po czym usmaż na suchej i rozgrzanej patelni na złoty kolor.

poniedziałek, 19 listopada 2012

Koktajl daktylowy

Składniki na 2 szklanki koktajlu:
1 banan
6 suszonych daktyli
sok z 1/2 cytryny
szczyptka (czyli malutka szczypta) pieprzu kajeńskiego
1 łyżka nasion konopi (lub 1 łyżka siemienia lnianego)
1 łyżeczka sezamu
1 szklanka mleka sojowego wzbogaconego w wapń

Wszystkie składniki dokładnie zmiksuj.

Surówka z patisonami

Do tej pory jadłam za mało surowych warzyw, ale postanowiłam to (w końcu!) nadrobić i zmienić na dłużej. Staram się zatem codziennie zjeść surówkę, choćby miała to być starta marchewka.
Poniższa surówka jest tak właściwie surówką-śmieciówką, bo nie miałam jakiegoś konkretnego planu działania, pokroiłam to, co akurat znalazłam w kuchni. Wyszła jednak tak dobra, że śmiało mogę ją tu umieścić.

Składniki:
1/3 główki kapusty pekińskiej
10 marynowanych patisonów
2 pomidory
5 rzodkiewek
sok z 1/2 cytryny
1/2 łyżeczki pieprzu
1/2 łyżeczki czosnku niedźwiedziego
szczypta soli

Kapustę poszatkuj, patisony, pomidory i rzodkiewki pokrój na plasterki, wyciśnij sok z cytryny. Wszystkie składniki umieść w misce, dodaj pieprz, czosnek oraz sól i wymieszaj.

piątek, 16 listopada 2012

Kotlety z białej fasoli i kaszy gryczanej

Nie jest to potrawa, którą przyrządza się od tak, kiedy akurat najdzie nas na nią ochota. Choć nie wymaga dużo pracy, potrzebuje czasu. Bo ta fasola się trochę musi moczyć (sama się moczy, więc wysiłek gotującego - żaden). Potem gotuje się długo (również sama). I odleżeć swoje w lodówce musi (kibicować jej nawet nie trzeba). Jednak warto uzbroić się w cierpliwość i odczekać swoje. To naprawdę dobre kotlety!


Składniki na 12-16 kotletów:
1 szklanka suchej białej fasoli
1 torebka kaszy gryczanej
1/2 łyżeczki kminku
2 ząbki czosnku
1 łyżeczka czosnku niedźwiedziego
sól, pieprz
woda
mąka kukurydziana

Fasolę zalej wodą i odstaw na 12 godzin. Po tym czasie odlej wodę, fasolę zalej wrzątkiem, zostaw na 20 minut. Potem znów odlej wodę, zalej fasolę zimną wodą i gotuj przez 60 minut, na wolnym ogniu, pod pokrywką. Następnie wsyp do fasoli 1/2 łyżeczki soli, wymieszaj i gotuj przez kolejne 30 minut. W międzyczasie ugotuj kaszę. Kiedy fasola i kasza będą gotowe, odstaw je do przestygnięcia. Zmiksuj fasolę z kaszą, kminkiem, czosnkiem i czosnkiem niedźwiedzim. Dopraw masę solą i pieprzem. Jeśli będzie za sucha, dolej nieco wody. Jeśli przesadzisz z wodą, dosyp trochę mąki kukurydzianej. Gotową masę wstaw na dwie godziny do lodówki, a następnie uformuj dłońmi kolety, obtocz je w mące kukurydzianej i usmaż na patelni na złoty kolor.

środa, 7 listopada 2012

Koktajl z ananasem

Kiedy postanowiłam nie używać cukru i innych słodów, nie do końca wierzyłam, że się uda. Sądziłam, że uzależnienie od słodyczy będzie ode mnie silniejsze. Okazało się jednak, że jest tyle naturalnych słodkości, że cukrowych dodatków nie potrzebuję. 
Po co komu łakocie, skoro na świecie są takie cuda?

Składniki na 2 szklanki koktajlu:
1 banan
spory kawałek świeżego ananasa
sok z połowy cytryny
1 łyżka siemienia lnianego
1 łyżeczka sezamu
1 szklanka mleka sojowego wzbogaconego wapniem
szczypta pieprzu

Wszystkie składniki dokładnie zmiksuj.

poniedziałek, 5 listopada 2012

Koktajl bananowy z roszponką

Nie należy się zrażać bijącą ze szklanki zielenią. Koktajl jest słodki, mocno owocowy, gęsty, pełen witamin i dobrych rzeczy. Sycący jak cholera.

Składniki na 2 szklanki koktajlu:
1 banan
1 jabłko
spora garść roszponki
1 łyżka siemienia lnianego
1 łyżeczka sezamu
1 szklanka mleka sojowego wzbogaconego wapniem
szczypta pieprzu

Wszystkie składniki bardzo dokładnie zmiksuj.

niedziela, 4 listopada 2012

Pieczarkowe pulpety z kaszy jaglanej

Kiedy znalazłam w sieci wróżkowe szaszłyki z pulpetami Matki Weganki, od razu wiedziałam, co dziś zjem na obiad. Jaglane pulpety zrobiłam po swojemu, ale bardzo dziękuję za inspirację! :)


Składniki na 25-30 małych pulpetów:
1 szklanka kaszy jaglanej
1/2 łyżeczki soli jodowanej
100g cebuli
100g pieczarek
1 szklanka bulionu warzywnego
pieprz

Kaszę przepłucz najpierw zimną, a potem gorącą wodą, umieść ją w garnku i zalej dwiema szklankami wrzątku. Dodaj sól, przykryj pokrywką i gotuj na wolnym ogniu przez 15-20 minut (nie mieszaj). W tym czasie poszatkuj cebulę i pieczarki, wrzuć je do garnka, zalej bulionem i gotuj aż będą miękkie, a cały płyn się wygotuje. Wtedy połącz pieczarki i cebulę z kaszą, dokładnie wymieszaj, ewentualnie dopraw solą i pieprzem, a następnie zwilżonymi dłońmi uformuj pulpety. Ułóż je na blaszce wyłożonej papierem i upiecz w piekarniku nagrzanym do 180 stopni. Będą gotowe, kiedy się lekko zarumienią. 

czwartek, 1 listopada 2012

Koktajl antydepresyjny

Kiedy nawet pogoda przypomina o tym, że listopad zwiastuje depresję, pomóc może koktajl bananowo-czekoladowy. Gdyby ktoś mnie zapytał: "jak smakuje szczęście?", odpowiedziałabym, że właśnie tak.




Składniki:
1 łyżka siemienia lnianego
1 łyżeczka sezamu
1 banan
2 łyżeczki kakao
1 szklanka mleka sojowego wzbogaconego wapniem


Wszystkie składniki bardzo dokładnie zmiksuj.

środa, 31 października 2012

Koktajl bananowy z owocem kaki

Zabawa w dostosowanie mojego dziennego menu do zaleceń żywieniowych opracowanych pod okiem pani Małgorzaty Desmond poskutkowała tym, że codziennie na śniadanie wypijam koktajl z dodatkiem siemienia lnianego i szklanki wzbogaconego wapniem mleka sojowego. Zestaw owoców codziennie się zmienia, żeby, mimo wszystko, nie popaść w rutynę. Takie śniadania uwielbiam - są pyszne i nie pozwalają mi czuć głodu przez 2-3 godziny.
Dzisiejszy koktajl był bardzo gęsty, miał wręcz konsystencję musu. Idealny.

Składniki na dwie szklanki gotowego koktajlu:
1 banan
1 owoc kaki
1 łyżka siemienia lnianego
1 łyżeczka sezamu
1 szklanka mleka sojowego wzbogaconego wapniem

Owoce obierz, wrzuć do blendera, dodaj resztę składników i bardzo dokładnie zmiksuj.

poniedziałek, 29 października 2012

Gołąbki z kaszą jaglaną

Chodziły za mną gołąbki od jakiegoś czasu i w końcu znalazłam okazję, żeby je przyrządzić. Polecam polać je sosem pomidorowym z czosnkiem i bazylią.


Składniki na 20-25 gołąbków:
350g suchej kaszy jaglanej
200g brokułów
50g cebuli
100g pieczarek
1/2 łyżeczki soli jodowanej
1/2 łyżeczki pieprzu
1 spora główka włoskiej kapusty

Kaszę jaglaną przepłucz najpierw zimną, a następnie gorącą wodą, przełóż do garnka, zalej dwiema szklankami wody, przykryj pokrywką i gotuj przez 15-20 minut, nie mieszając. W tym czasie ugotuj brokuły w lekko osolonej wodzie. Cebulę i pieczarki posiekaj, wrzuć na patelnię, podlej wodą i uduś na wolnym ogniu do miękkości. Połącz kaszę, rozdrobnione brokuły, cebulę i pieczarki, dopraw solą oraz pieprzem i zostaw do wystygnięcia. W tym czasie sparz kapustę, wkładając ją na kilka minut do wrzątku (możesz też najpierw oddzielić liście i pojedynczo parzyć je zaraz przed nałożeniem farszu - ta metoda jest bardzo wygodna). Na każdy liść kapusty nałóż łyżkę farszu, zwiń gołąbki i ułóż je na dnie dużego garnka o grubym dnie. Wlej szklankę osolonej wody, przykryj pokrywką i gotuj na wolnym ogniu aż kapusta będzie miękka. 

Pesto z bazylii i natki pietruszki

Wyprawiłam dziś mamie (przy sporej pomocy mojej siostry) imieniny. Poza deserem były całkiem wegańskie, obfite i powodujące ból brzucha z przejedzenia. 
Jednym z dań było pesto, które, podane z dynią makaronową (tak się właśnie ucieka od glutenu :D), było pyszne i pięknie pachnące. Pewnie znawcy tematu powiedzą, że pesto bez sera i oliwy z oliwek to nie jest pesto, tylko profanacja. I że pestki słonecznika zamiast orzeszków piniowych to jakiś żart. Jednak dla weganki (=brak sera) z ograniczonym budżetem (=brak orzeszków), będącej lub goszczącej kogoś, kto jest na niskokalorycznej diecie (=brak oliwy), poniższa wersja jest bardzo udaną alternatywą dla tradycyjnego sosu.

Składniki na trochę ponad 1 szklankę sosu:
50g pestek słonecznika
1 pęczek świeżej bazylii
1 pęczek świeżej natki pietruszki
1 ząbek czosnku
ok. 1/2 szklanki zimnej wody
1/3 łyżeczki soli jodowanej

Słonecznik wsyp na rozgrzaną, suchą patelnię i go zrumień. Bazylię, natkę pietruszki i czosnek wrzuć do blendera, rozdrobnij, dodaj słonecznik, znów rozdrobnij, a następnie, ciągle miksując, stopniowo dolewaj zimną wodę do momentu aż uzyskasz konsystencję gęstego sosu. Wtedy dopraw pesto solą i połącz z makaronem lub dynią makaronową.

piątek, 26 października 2012

Bulion warzywny

Zarówno w moich, jak i cudzych przepisach, często pojawia się bulion warzywny. Zawsze mi się podobało, kiedy Robert Makłowicz na wizji dolewał z dzbanka wywar z warzyw, czy jakiegoś zwierza. Kiedyś funkcję bulionu w moich garach pełniły wszelkie kostki warzywne, przyprawy w proszku i inne "cuda", dzięki którym mogłam w minutę uzyskać coś, co nadawało potrawie smak, ale co nigdy nawet koło bulionu nie leżało. Potem się wczytałam w skład tych rosołków i się okazało, że przez guanylan disodowy one nawet wegetariańskie nie są. Od dawna ich nie używam, bo gotuję buliony. To znaczy - one same się gotują, ja tylko kroję i mieszam. I zamrażam potem w porcjach, żeby, w razie potrzeby, wyjąć jedną i wrzucić do zupy.

Składniki na 1,5 l gotowego płynu:
2l wody
300g marchwi
200g brokułów
100g pietruszki w korzeniu
50g selera 
50g pieczarek
50g czosnku
100g cebuli
20 ziaren pieprzu czarnego
5 ziaren ziela angielskiego
2 liście laurowe
1 płaska łyżka majeranku
około 1/2 płaskiej łyżki soli jodowanej

W dużym garnku zagotuj wodę. Na wrzątek wrzuć obraną i pokrojoną na dość duże kawałki marchew, podzielone na części brokuły, pietruszkę, seler, obrane pieczarki i przekrojoną w poprzek główkę czosnku. Cebulę przekrój wzdłuż na pół, obierz, ale nie odkrawaj końców (dzięki temu cebula się nie rozpadnie podczas gotowania), połóż cebulę na rozgrzanej suchej patelni i przysmaż, po czym dodaj do garnka z warzywami. Wsyp do garnka pieprz, ziele angielskie, liście laurowe i majeranek. Przykryj pokrywką i gotuj na malutkim ogniu przez 30 minut. Po tym czasie wsyp sól, delikatnie zamieszaj, ponownie przykryj i gotuj przez kolejne 30 minut. Po tym czasie wyłącz gaz i odcedź bulion do drugiego garnka. 

czwartek, 25 października 2012

Ryżowe racuchy z jabłkami

Małpa marnotrawna powraca! :) I przekazuje wieści z edukacyjnego podziemia.
Przeczytałam kilka mądrych książek i kilkadziesiąt artykułów, zarówno papierowych, jak i wirtualnych. Stworzyłam wege-zeszyt, czyli sporządziłam, ciągle uzupełniane, notatki. Znalazłam sensowne wskazówki na temat tego, co jeść, żeby nie umrzeć za pół roku, czego unikać, bo mi szkodzi, czym sobie dogadzać bez wyrzutów sumienia, a co powinno wylądować na bezwzględnej czarnej liście produktów zakazanych. To pozwoli też rzetelnie odpowiadać na pytania, które krążą wokół. 
Moi znajomi proszą mnie od czasu do czasu, żebym ułożyła im dietę, bo są za grubi, za chudzi, mają zbyt wysoki cholesterol, cukrzycę, serce im nawala, w krzyżu strzyka, a włosy wypadają. Tego nie umiem zrobić, bo dietetykiem nie jestem, ale chcę na blogu stworzyć przykładowy, tygodniowy jadłospis dla tych, którzy chcieliby przejść na weganizm, ale się boją, że nie będą mieli co jeść, albo dla tych, którzy już są na wegańskiej diecie, ale nie wiedzą, co dalej z nią zrobić, albo dla tych, którzy są chętni na tydzień detoksu po tłustej, mięsnej i wykańczającej organizm rozpuście. 
Chcę też podzielić się z Wami moimi notatkami z wege-zeszytu. Oczywiście nie traktuję ich jak wszech prawdę i jedyną słuszną drogę. Nie ma w nich niczego odkrywczego, nowatorskiego, czy mającego na celu przewartościowanie czyjegokolwiek życia. To tylko wynik mojej pracy z tymi mądrymi książkami i artykułami, o których pisałam wcześniej. A jeśli ktoś, oprócz mnie, z tego skorzysta, będę się bardzo cieszyć.
Ale wszystko w swoim czasie. :)
Pierwszą zmianą wynikającą z poszerzania i porządkowania wiedzy w mojej głowie jest to, że chcę unikać słodzenia czegokolwiek cukrem (również trzcinowym) i innymi złymi, wysoko przetworzonymi słodami. Chcę też znacznie ograniczyć spożycie glutenu, na który wprawdzie nie jestem uczulona (albo o tym nie wiem), ale jeśli da się uniknąć składnika, którego działanie jest mocno podejrzane, to to zrobię. Nie mam w planach być ortodoksyjnym bezcukrowym bezglutenowcem, ale będę się starać wykorzystywać teorię w praktyce.
Dość gadania, przyrządzamy bezglutenowe i bezcukrowe racuchy z ekologicznymi jabłkami od babci!


Składniki na ok. 20 racuchów:
400g słodkich jabłek
1 szklanka mleka ryżowego (najlepiej niesłodzonego)
30g drożdży
250g mąki ryżowej pełnoziarnistej
1/4 szklanki oleju
1/2 łyżeczki cynamonu

Jabłka obierz, usuń z nich gniazda nasienne i zetrzyj na tarce o grubych oczkach. W podgrzanym mleku rozpuść drożdże, dodaj mąkę, olej i cynamon, wyrób ciasto (ma być bardzo miękkie i lekkie), dokładnie połącz z jabłkami, odstaw w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. Ponieważ jedyną pożywką drożdży jest cukier zawarty w jabłkach, trochę im zajmie wyrastanie - nawet godzinę. Wyrośnięte ciasto nakładaj łyżką na suchą, rozgrzaną patelnię i smaż na złoto-brązowy kolor.

sobota, 13 października 2012

Ostatni budyń waniliowo-czekoladowy z syropem malinowym. Idą zmiany

Nie mam ostatnio ani czasu, ani szczególnej ochoty na wymyślanie nowych przepisów. Po ponad roku kombinowania, przekształcania, uczenia się, szperania, eksperymentowania, spędzania w kuchni sporej części życia, czuję, że potrzebuję się na chwilę zatrzymać, dokonać ewaluacji (moje "ulubione" słowo...), uporządkować głowę, zawartość bloga i zawartość mojego talerza. Muszę sprawdzić, czy to, co ugotowałam do tej pory, na pewno powinno było się tu znaleźć, a jeśli tak, to czy wszystkie składniki są zgodne z moim sumieniem i poszerzaną ciągle wiedzą. Tę wiedzę też muszę jakoś usystematyzować, bo czuję, że mi się wszystko pomieszało, przez co jestem złą weganką. Potrzebuję świeżości.
Dlatego umieszczam dziś ostatni przepis starej wegańskiej małpy. Na nową trzeba będzie trochę poczekać (mam nadzieję, że mi nie uciekniecie!).

Z podanych niżej składników wyszły 4 porcje budyniu.

Składniki budyniu waniliowego:
1/2 l mleka sojowego naturalnego
2 czubate łyżki mąki ziemniaczanej
1 łyżeczka cukru trzcinowego
1 łyżeczka cukru waniliowego

Składniki budyniu czekoladowego:
1/2 l mleka sojowego naturalnego
2 czubate łyżki mąki ziemniaczanej
1 łyżka kakao
2 łyżeczki cukru trzcinowego

Syrop malinowy do dekoracji


Przygotuj dwa garnki, dwie szklanki i dwie łyżki, bo budynie musisz gotować jednocześnie, jeśli, po nałożeniu ich do salaterek, chcesz uzyskać efekt zebry. 

Budyń waniliowy:
Z pół litra zimnego mleka odlej pół szklanki, wsyp do niej mąkę, cukier trzcinowy oraz cukier waniliowy i dobrze wymieszaj. Resztę mleka zagotuj. Do gotującego się mleka wlej rozrobioną mąkę z cukrem i, ciągle mieszając, gotuj przez około dwie minuty.

Budyń czekoladowy:
Z pół litra zimnego mleka odlej pół szklanki, wsyp do niej mąkę, kakao oraz cukier trzcinowy i dobrze wymieszaj. Resztę mleka zagotuj. Do gotującego się mleka wlej rozrobioną mąkę z kakao i, ciągle mieszając, gotuj przez około dwie minuty.

Kiedy oba budynie zgęstnieją, nałóż je warstwami do salaterek. Wierzch oblej niewielką ilością syropu malinowego.

piątek, 5 października 2012

Pierogi z żółtą soczewicą

Gdyby nie to, że ulepienie pierogów zajmuje trochę czasu, jadłabym je codziennie. Nie jest ważne, z jakim farszem - one zawsze są dobre (jeśli są dobre). Każde następne, które zrobię, wydają się być "najlepszymi ever" i najczęściej to, co ma wypełniać ich wnętrze, wyjadam najpierw łyżką. 
Tym razem było podobnie, bo żółta soczewica jest przepyszna. Do tego ziemniaki uduszone z szalotką i wszechobecny rozmaryn... idę po dokładkę!


Składniki farszu:
1 szklanka żółtej soczewicy
2 gałązki rozmarynu
1/3 łyżeczki soli
1 łyżka oliwy
4 łyżki wody
2 szalotki
4 średnie ziemniaki
1/3 łyżeczki pieprzu

Składniki ciasta:
300g mąki pełnoziarnistej
1 szklanka wrzątku
2 łyżki oliwy

Soczewicę ugotuj w dwóch szklankach wody z dodatkiem jednej gałązki rozmarynu i soli, na wolnym ogniu, pod przykryciem. Nie mieszaj. Zajmie Ci to 15-20 minut. W tym czasie posiekaj szalotkę, ziemniaki pokrój w drobną kostkę. Wrzuć je na patelnię, wlej oliwę i wodę, dodaj pieprz i drugą gałązkę rozmarynu, wymieszaj, przykryj i uduś na wolnym ogniu. Kiedy ziemniaki będą miękkie, a soczewica wchłonie całą wodę, zmiksuj je razem na gładką masę. W razie potrzeby dopraw solą i pieprzem. Wyrób ciasto z mąki, wrzątku i oliwy, rozwałkuj na bardzo cienki placek, wytnij szklanką kółka, nałóż po łyżeczce farszu i ulep pierogi. Gotuj je w lekko osolonym wrzątku przez 1-2 minuty od momentu ich wypłynięcia na powierzchnię.

wtorek, 2 października 2012

Ziołowa ciecierzyca

Ostatnio mam tyle do roboty, że nie mam czasu się podrapać. Celowo staram się wypełniać sobie szczelnie grafik, bo życie jest krótkie, nawet jeśli przyjmiemy, że weganie żyją dłużej. Poza tym, jeśli ma się tak dużo i tak kosztownych marzeń do realizacji, to się nie marudzi, tylko na te marzenia zarabia. 
W tym nawale pracy i innych zajęć musiałam na chwilę zapomnieć o blogu. Gotowałam, owszem, ale głównie to, co nie pochłania czasu i to, co już kiedyś sprawdziłam. Jutro mam wolny dzień, zatem jest szansa na coś nowego i dobrego.
Dziś na kolację była ziołowa ciecierzyca, którą uwielbiam za smak, zapach i za to, że da się ją zrobić w trzy minuty.


Składniki:
1 puszka (lub około 1/3 szklanki suchej) ciecierzycy
1 ząbek czosnku
1 łyżka świeżego majeranku
1 gałązka świeżego rozmarynu
kilkanaście listków świeżej szałwii
1 łyżka sosu sojowego
1 łyżeczka oliwy z oliwek

Ciecierzycę odsącz (jeśli używasz tej z puszki) lub namocz przez noc i ugotuj do miękkości (około 60 minut). Wszystkie składniki zmiksuj i nałóż na pełnoziarnisty chleb (albo zjedz łyżką - jest równie pyszna).

poniedziałek, 24 września 2012

Zupa brokułowa wg Gordona Ramsaya

Jest to najłatwiejsza zupa, jaką kiedykolwiek ugotowałam, a przyrządzenie jej zajęło mi w sumie 10 minut. Gordon Ramsay podał ją z kozim serem, który zastąpiłam wędzonym tofu. Dobrym pomysłem są grzanki albo chiński makaron.


Składniki na 3-4 porcje:
1 brokuł 
sól
orzechy włoskie
wędzone tofu
oliwa z oliwek

W dużym garnku zagotuj wodę (2-2,5l) i ją posól. Kwiaty (bez łodygi) wrzuć na wrzątek i gotuj pod przykryciem przez około 5 minut. W tym czasie na suchej patelni podsmaż na złoty kolor plasterki wędzonego tofu. Kiedy brokuł będzie ugotowany al dente, zmiksuj go na bardzo gładką masę, dodając wodę z gotowania (nie całą!) i dosalając do smaku. Na środku talerza ułóż kilka orzechów włoskich, na orzechach połóż tofu, a wokół tej "wyspy" wylej zupę i ozdób ją kilkoma kroplami oliwy z oliwek.

wtorek, 18 września 2012

Paszteciki z kapusty i leśnych grzybów

Dawno nie ugotowałam niczego nowego, bo żyję w powakacyjnym biegu. Czekam na dzień, w którym się w końcu wyśpię. Może jutro.
Dziś przystawka, drugie śniadanie, chwilę przed wyjściem do pracy. Farsz zrobiłam z obłędnej kapusty ukiszonej przez moją babcię i z grzybów znalezionych w lesie (głównie maślaków). Jesień przyszła niespodziewanie.


Składniki na 12 sztuk:
1 cebula
1 łyżeczka oleju
100g leśnych grzybów
1 łyżka sosu sojowego
150g kapusty kiszonej
1/3 łyżeczki mielonego kminku
1/3 łyżeczki pieprzu
2 opakowania ciasta francuskiego

Cebulę posiekaj i podsmaż na oleju razem z drobno pokrojonymi grzybami i sosem sojowym. Kapustę poszatkuj i wrzuć do grzybów, wymieszaj, podlej wodą (1/4 szklanki), przykryj pokrywką i gotuj aż kapusta będzie miękka. Pod koniec gotowania dopraw farsz kminkiem i pieprzem. Ciasto francuskie pokrój w prostokąty, nałóż na nie farsz i zawiń według upodobania. Wstaw paszteciki do piekarnika nagrzanego do 200 stopni i piecz przez 10-15 minut aż się zarumienią.

czwartek, 6 września 2012

Dyniowy sernik na zimno

Inspiracją był sernik mojej siostry, ale, poza dynią, zmieniłam wszystkie składniki i proporcje. Bałam się, że nie wyjdzie, bo nadal nie do końca potrafię stosować agar i za każdym razem czuję, że jest to kolejny eksperyment. No, ale się udał, na szczęście. 


Z podanych niżej składników wyszło 12 porcji sernika.

Składniki części serowej:
750g dyni
500g tofu własnej roboty
5 łyżek cukru trzcinowego
3 łyżeczki cukru waniliowego
20g agaru
1 szklanka wrzątku

Składniki galaretki:
250g dyni
sok z 1 cytryny
5g agaru
1/2 szklanki wrzątku

Dynię (tę z części serowej i z galaretki naraz) pokrój w kostkę, wrzuć do garnka, podlej 2 łyżkami wody i gotuj na małym ogniu i pod przykryciem aż dynia będzie miękka. Do malaksera włóż 750g dyni, tofu, cukier trzcinowy i cukier waniliowy. Zmiksuj na jednolitą masę. Agar rozpuść w szklance wrzątku, uważając, żeby nie powstały grudki. Cały czas miksując dynię z tofu, wlej agar. Miksuj jeszcze przez kilka minut, żeby nie powstały grudki. Gotową masę serową przełóż do tortownicy i wstaw do lodówki, żeby stężała. 
Kiedy sernik będzie tężał, do czystego malaksera przełóż 250g dyni, wlej sok z cytryny i zmiksuj. We wrzątku rozpuść agar, wlej go do dyni, miksuj przez kilka minut, po czym przelej na wierzch sernika. Całość wstaw do lodówki na 2 godziny.

środa, 5 września 2012

Hiszpańska zupa pomidorowa z czosnkowymi grzankami

Jest to zdecydowanie moja ulubiona zupa pomidorowa. Mam do niej wielki sentyment, bo za pierwszym razem gotowałam ją w bardzo dobrym towarzystwie.
Tak bardzo ją lubię, że nawet teraz, podczas pisania postu, podjadam ją, mimo że rozsądek (i żołądek) nakazywałby już przestać.

Z podanych niżej składników wyszły 4 porcje dla głodomorów lub 6 porcji dla "normalnych" ludzi. ;)



Składniki zupy:
1 cebula
3 ząbki czosnku
1 łyżka oliwy z oliwek
1 duża czerwona papryka
1/2 łyżeczki chilli w proszku
500g pomidorów
1 duża bagietka
1l bulionu warzywnego

Składniki grzanek:

1 mała bagietka
1 łyżka oliwy z oliwek
1 ząbek czosnku

W sporym garnku rozgrzej oliwę i podsmaż na niej poszatkowaną cebulę i zmiażdżony czosnek. Kiedy cebula zmięknie, dodaj chilli i zmiksowane ręcznym lub kielichowym blenderem pomidory i paprykę. Gotuj zupę na małym ogniu aż nieco zgęstnieje. Wtedy dorzuć pokrojoną w kostkę bagietkę, wlej bulion, zamieszaj i gotuj na małym ogniu przez około 10 minut. W tym czasie przygotuj grzanki. Pokrój małą bagietkę na kromki, posmaruj je oliwą i zmiażdżonym czosnkiem, ułóż na blaszce wyłożonej papierem i piecz przez kilka minut w 200 stopniach.

niedziela, 2 września 2012

Pikantna dynia z bazylią

Jest to propozycja zarówno na śniadanie, jak i na obiad. Dobra jest zarówno na ciepło, jak i na zimno jako sałatka. 


Składniki na 2-3 porcje:
300g dyni
1 łyżeczka oliwy z oliwek
4 ząbki czosnku
1 łyżka octu winnego
4 łyżki posiekanej, świeżej bazylii
sól i pieprz

Dynię obierz, pokrój w kostkę i wrzuć na rozgrzaną na patelni oliwę. Dodaj zmiażdżony czosnek i ocet winny. Kiedy dynia będzie prawie miękka, dodaj posiekaną bazylię, dopraw solą i pieprzem. Podawaj na ciepło lub na zimno jako sałatkę.

sobota, 1 września 2012

Strucla dyniowa

Moja babcia robi ciasto dyniowe, które nazywa się pita. Składa się ono z ciasta pierogowego, słodkiego farszu dyniowego z twarogiem i zapieczonej polewy ze śmietany z cukrem. Dziś w planie była wegańska wersja pity, ale, jak na złość, nie dane mi było kupić śmietany ryżowej czy owsianej, a bez niej pita to nie to samo. Upiekłam więc struclę z farszem z pity. Wyszło fajnie :)

Przepis wystarcza na dwie strucle o długości około 30cm.


Składniki farszu:
1 kg dyni
sól
300g tofu własnej roboty
60g cukru trzcinowego

Składniki ciasta: 25g drożdży
1 szklanka wody
1 łyżka cukru trzcinowego
1 łyżka mąki pełnoziarnistej

1/3 szklanki cukru trzcinowego
3 łyżeczki cukru waniliowego
1/4 szklanki oleju
3 szklanki mąki pełnoziarnistej

Dynię zetrzyj na tarce o grubych oczkach, lekko posól i poczekaj aż puści sok. Wtedy wyciśnij z niej wodę. Dynię, tofu i cukier dokładnie wymieszaj. Drożdże rozpuść w szklance ciepłej wody, dodaj łyżkę cukru trzcinowego i łyżkę mąki, zamieszaj i zostaw na 20 minut. W tym czasie w misce utrzyj resztę cukru, cukier waniliowy i olej. Dodaj przesianą mąkę i wyrośnięte drożdże. Wyrób ciasto, zostaw na 30 minut w ciepłym miejscu. Po tym czasie podziel je na dwie części, każdą z nich rozwałkuj na prostokąt o długości około 30cm. Na 2/3 powierzchni każdego placka rozłóż farsz, zwiń je w rolady i ułóż w blaszce wyłożonej papierem, wstaw je do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i piecz przez około 30 minut, aż się zarumienią.

Sałata z dynią

Składniki na 4 porządne porcje:
1/3 główki sałaty lollo
1/3 główki sałaty masłowej
1 łodyga selera naciowego
1 malutka cebula
szczypta soli
2 łyżki soku z cytryny
2 łyżeczki octu balsamicznego
szczypta pieprzu
szczypta cukru trzcinowego
1 łyżka oliwy z oliwek
2 łyżki posiekanej natki pietruszki
1 nieduży pomidor
garść słonecznika
około 300g dyni

Sałatę dokładnie umyj, osusz i podrzyj na kawałki, prosto do miski. Seler naciowy pokrój na cienkie plasterki, cebulę bardzo drobno pokrój i posól. Sok z cytryny wymieszaj z octem, pieprzem, cukrem trzcinowym i oliwą, dodaj natkę pietruszki i pokrojony pomidor, wymieszaj i odstaw. Słonecznik wrzuć na suchą, rozgrzaną patelnię i upraż na złoty kolor. Dynię pokrój w niewielkie słupki i usmaż na suchej patelni aż dynia będzie al dente (w razie potrzeby możesz ją doprawić w trakcie smażenia). Wszystkie składniki (oprócz słonecznika) wymieszaj, gotową sałatę posyp słonecznikiem.

piątek, 31 sierpnia 2012

Hot-dog z kiełkami

To jest post o tym jak połączyć coś niezbyt zdrowego z czymś super zdrowym, żeby powstało coś tak dobrego, że to aż niemoralne. Bo weganin też człowiek i fast foody (które wcale nie są takie fast) też jeść może. No, czasami ;)

Składniki na 2 sztuki:
1 malutka cebula
szczypta soli
1 pieczarka
2 krople oliwy z oliwek
1 duża biała buła
2 łyżeczki keczupu
2 łyżki poszatkowanej kapusty pekińskiej
2 plastry pomidora
2 łyżki kiełków lucerny lub rzodkiewki
2 kiełbaski lub parówki sojowe

Pokrojoną w cienkie piórka cebulę posyp szczyptą soli, wrzuć na rozgrzaną, suchą patelnię, dodaj pokrojoną w plasterki pieczarkę i 2 krople oliwy. Podsmaż je na złoty kolor. Bułę podziel na dwie części, każdą z nich natnij tak, żeby nie przeciąć do końca skórki. Masz już bazę dwóch hot-dogów. Nałóż na nie po łyżeczce keczupu, łyżce kapusty pekińskiej, plastrze pomidora (przekrojonym na 2), łyżce kiełków i po jednej ugotowanej kiełbasce sojowej. Na wierzchu ułóż, przygotowane wcześniej, cebulę i pieczarki.



Kiełkuj kiełka!Przy okazji zapraszam Was do udziału w mojej pierwszej akcji na vegespot.pl:


Organizator: vegan_monkey


poniedziałek, 27 sierpnia 2012

Ciasto drożdżowe ze śliwkami

Wczoraj się dowiedziałam, że ulubionymi owocami mojego taty są śliwki. Opowiadał, że kiedy był dzieciakiem, czy też młodzieńcem-licealistą, wchodził na śliwę i jadł jej owoce aż czuł, że jest od nich tak ciężki, że za chwilę spadnie. 
W moim wymarzonym sadzie będą więc śliwki dla taty. :)
Ciasto za to upiekłam dla mamy, która wraca dzisiaj z podróży.


Składniki na dużą blachę:
25g drożdży
1 szklanka wody
1 łyżka cukru trzcinowego
1 łyżka mąki pełnoziarnistej

1/3 szklanki cukru trzcinowego
3 łyżeczki cukru waniliowego
1/4 szklanki oleju
3 szklanki mąki pełnoziarnistej

1kg śliwek

Drożdże rozpuść w szklance ciepłej wody, dodaj łyżkę cukru trzcinowego i łyżkę mąki, zamieszaj i zostaw na 20 minut. W tym czasie w misce utrzyj resztę cukru, cukier waniliowy i olej. Dodaj przesianą mąkę i wyrośnięte drożdże. Wyrób ciasto, przełóż je na blaszkę wyłożoną papierem. Na wierzchu poukładaj śliwki pozbawione pestek. Nagrzej piekarnik do 180 stopni, wstaw ciasto i piecz przez 50 minut.

Pierogi z ciecierzycą i wędzonym tofu

Zgodnie z tradycją miało być coś, a przerodziło się w inne coś. Tak z wariacji na temat hummusu powstały fajne pierożki.


Składniki farszu:
1 szklanka suchej ciecierzycy
1 kostka (180g) tofu wędzonego
2 ząbki czosnku
5 łyżek tahini
sok z 1 cytryny
1/2 łyżeczki soli

Składniki ciasta:
300g mąki pełnoziarnistej
1 szklanka wrzątku
2 łyżki oliwy

Ciecierzycę zalej wodą i odstaw na noc. Rano ją ugotuj aż będzie miękka (60 minut). Wszystkie składniki farszu zmiksuj na gładką masę (będzie bardzo, bardzo gęsta). Składniki ciasta połącz i wyrób bardzo dokładnie. Gotowe ciasto rozwałkuj na cieniutki placek, wytnij szklanką kółka, na każde kółko połóż łyżeczkę farszu i ulep pierogi. Gotowe pierogi wrzuć na wrzątek i gotuj przez dwie minuty po ich wypłynięciu na powierzchnię. 

środa, 22 sierpnia 2012

Fasolka po bretońsku

Kiedy rok temu otwierałam tego bloga, nie sądziłam, że wytrwam, bo do tej pory prawie wszystkie blogi (niekulinarne, rzecz jasna), które zakładałam, umierały po kilku notkach, a ten jeden jedyny, prowadzony regularnie, ten najpierwszy, którego prowadziłam 11 lat temu (!), jest tak żenujący, że nadaje się jedynie do ukrycia, bo aż wstyd to czytać i dawać komuś do czytania.
W przypadku Vegan Monkey zadziwiam samą siebie, bo piszę regularnie i widzę w tym sens. W dodatku znajdują się tacy, którzy chcą to oglądać, co też mnie zadziwia i czasem, kiedy zaglądam do statystyk odwiedzin, myślę sobie: łał. 
Zresztą to, że nadal jestem weganką też jest niesamowite, bo dawałam sobie tydzień, góra miesiąc. Zostałam weganką, bo chciałam mieć brzuch jak Natalia Przybysz na Openerze, ale mi się nie udało, bo się okazało, że wegańskie żarcie jest za dobre. Teraz, oczywiście, cele są inne, ale one przyszły z czasem, wraz z nabytą wiedzą i otwarciem oczu i umysłu.
Ale do rzeczy, bo moje notoryczne, ostatnio, niedospanie znów spowoduje wielowątkowość nie do ogarnięcia.
Vegan Monkey istnieje z wielu, bardziej lub mniej wzniosłych, powodów. Jednym z nich jest chęć pokazania, że jedząc tak jak ja, nie musisz rezygnować z tradycyjnych smaków i ulubionych potraw. Że fasolka po bretońsku nie musi zawierać boczku i kiełbasy, żeby była dobra. I że za niecałe 4zł/os da się przygotować wegański, sycący obiad.


Składniki na 4 porcje:
200g suchej fasoli
2 cebule
1 łyżeczka oleju
500g pomidorów
4 ziarenka ziela angielskiego
2 liście laurowe
1 łyżka majeranku
sól i pieprz

Fasolę zalej wodą i zostaw na 12 godzin. Po tym czasie odlej wodę, fasolę zalej wrzątkiem, zostaw na 20 minut. Potem znów odlej wodę, zalej fasolę zimną wodą i gotuj przez 60 minut na wolnym ogniu. Następnie wsyp do fasoli 1/2 łyżeczki soli, zamieszaj i gotuj przez kolejne 30 minut. Cebulę posiekaj, wrzuć na patelnię i podsmaż na łyżeczce oleju. Pomidory sparz, obierz ze skórki i zmiksuj. Kiedy cebula będzie zeszklona, wlej do niej pomidory, dodaj ziele angielskie, liście laurowe, majeranek, szczyptę soli i dużą szczyptę pieprzu. Gotuj pomidory na małym ogniu aż zgęstnieją. Kiedy fasola będzie ugotowana, odcedź ją, dodaj do pomidorów, wymieszaj i gotuj jeszcze przez kilkanaście minut. 

wtorek, 21 sierpnia 2012

Surówka z czerwonej kapusty i kiełków rzodkiewki

Składniki na 3-4 porcje:
garść rodzynek
garść ziaren słonecznika
1/2 malutkiej główki czerwonej kapusty
duża szczypta soli
1 jabłko
sok z połowy cytryny
garść kiełków rzodkiewki

Rodzynki wsyp do miseczki i zalej wrzątkiem. Słonecznik wsyp na suchą patelnię i upraż na słoty kolor. Kapustę drobno posiekaj, posyp solą i wymieszaj. Jabłko zetrzyj na tarce o grubych oczkach, polej sokiem z cytryny i wymieszaj. Odcedzone rodzynki, kapustę, jabłko i kiełki wymieszaj. Bezpośrednio przed podaniem, już na talerzu, posyp surówkę uprażonym słonecznikiem.


Kiełkuj kiełka!Organizator: vegan_monkey

Zapiekane kanapki z cukinią i papryką

Lubię kanapki, ale chyba mam trochę dość past, zwłaszcza że ostatnio hummus był regularnym gościem na moim talerzu. Żeby nieco urozmaicić rutynę, zrobiłam kanapki zapiekane, które były aromatyczne, chrupiące i dobre. :)
Kanapki nie muszą być nudne!

Składniki na 4-6 kanapek:
1 malutka cebula
1 ząbek czosnku
szczypta soli
szczypta pieprzu
mały kawałek cukinii
mały kawałek papryki
kilka listków świeżej bazylii
2 łyżeczki oliwy z oliwek
1 mały pomidor
4-6 kromek pełnoziarnistego chleba

Cebulę, czosnek bardzo drobno poszatkuj, posyp solą i pieprzem, zostaw na chwilę. Cukinię i paprykę pokrój w bardzo drobną kosteczkę, wymieszaj z cebulą, czosnkiem, pokrojoną bazylią i oliwą. Kromki chleba ułóż na blaszce wyłożonej papierem, na chleb nałóż po łyżce mieszanki warzyw, a na wierzch - po dwa plasterki pomidora. Kanapki wstaw na 15-20 minut do piekarnika nagrzanego do 180 stopni.

czwartek, 16 sierpnia 2012

Kopytka

Przy gotowaniu tych kopytek trzeba być czujnym, bo jedna krótka chwila może spowodować, że stracą formę. Przy pierwszej turze się zamyśliłam i z wrzątku wyciągnęłam coś, co wyglądało jak... na pewno nie kopytka ;) Za to druga tura wyszła już super.

Składniki:
ziemniaki
mąka pszenna pełnoziarnista
mąka ziemniaczana
sól i pieprz

Ziemniaki ugotuj, utłucz i uklep w garnku, żeby stanowiły równą warstwę na dnie. Podziel tę warstwę nożem na 8 części. Dwie z nich (nieprzylegające do siebie) wyciągnij i przełóż na wierzch pozostałych ziemniaków. Do powstałych w ten sposób dziur wsyp mąkę pełnoziarnistą (dziura numer jeden) i ziemniaczaną (dziura numer dwa). Dodaj po szczypcie soli i pieprzu i wymieszaj wszystkie składniki (ugnieć ręką, będzie więcej zabawy). Masę podziel na 4 części, z każdej z nich uformuj wałek, nożykiem wytnij ukośnie kopytka i wrzuć je do osolonego wrzątku. Kiedy wypłyną, od razu je wyciągnij, żeby się nie rozgotowały.

Vegan kluski!Organizator: kikimora

niedziela, 12 sierpnia 2012

Kotlety z kaszy jaglanej

W ciągu ostatnich dwóch dób przemierzyłam autobusami i pociągami około 1100km, żeby posłuchać Sistars  w Gdańsku i Natu Kozmic Blues we Wrocławiu. Oba koncerty były rewelacyjne i naprawdę warto było prowadzić przez chwilę koczowniczy i bezdomniczy tryb życia, żeby posłuchać tych dóbr. 
Przy okazji pobytu we Wrocławiu odwiedziłam Bar Vega, w którym, razem z koleżanką, urządziłam degustację wszystkich podawanych tam wegańskich kotletów. Najbardziej przypadł mi do smaku kotlet z kaszy jaglanej, który natchnął mnie do zrobienia dziś własnych.


Składniki na 6 sztuk:
1/2 szklanki kaszy jaglanej
1 duża cebula
1 łyżeczka oliwy z oliwek
1 czubata łyżeczka majeranku
sól i pieprz

Kaszę jaglaną przelej najpierw zimną, potem gorącą wodą, umieść ją w garnku, zalej szklanką wrzątku, przykryj pokrywką i gotuj przez 15 minut na bardzo małym ogniu, nie mieszając. Na łyżeczce oliwy z oliwek podsmaż bardzo drobno pokrojoną cebulę. Cebulę i majeranek dodaj do ugotowanej kaszy, dopraw solą i pieprzem i dokładnie wymieszaj. Z masy uformuj kotlety i usmaż na złoty kolor.

czwartek, 9 sierpnia 2012

Ratatouille z patisonami

Składniki:
1 łyżeczka oliwy z oliwek
1 cebula
5 ząbków czosnku
2 duże papryki
10 patisonów
1 średnia cukinia
6 pomidorów
1 łyżeczka koncentratu pomidorowego
1/2 łyżeczki soli
1/2 łyżeczki pieprzu
1 łyżeczka słodkiej papryki
1/2 łyżeczki ziół prowansalskich

Na rozgrzanej oliwie podsmaż pokrojoną cebulę i zmiażdżony czosnek. Po chwili dodaj pokrojoną w kostkę paprykę i pokrojone w plasterki patisony. Wymieszaj warzywa, przykryj pokrywką i duś na małym ogniu. Po kilku minutach dodaj cukinię pokrojoną w grubą kostkę. Znów wymieszaj, przykryj i duś aż warzywa puszczą sok i będą miękkie. Wtedy sparz pomidory, obierz je ze skórki i wrzuć do reszty warzyw. Przypraw potrawę koncentratem pomidorowym, solą, pieprzem, papryką i ziołami. Jeszcze raz wszystko wymieszaj i gotuj przez około 10 minut. Podawaj z ziemniakami, makaronem, ryżem lub kuskusem. 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...